dr n. med.

Maciej
Kluziak

weezul@tlen.pl

Hospicjum Palium
Poznań

Szanowny Panie Redaktorze!

O ile bardzo cieszy mnie Państwa zainteresowanie tematyką hospicyjną, Godnym umieraniem itd., o tyle chciałbym na tym etapie dorzucić również i swoje Trzy grosze. Uważam, że wywieszanie na ścianach hospicjum jakiegokolwiek dokumentu (zwłaszcza o charakterze mocno deklaratywnym i życzeniowym), zwłaszcza mówiącego bez ogródek o "człowieku umierającym" i jego prawach jest mocno dyskusyjne. O ile pewnie są chorzy, którzy będą w stanie go przeczytać, a z tej samej grupy da się wyizolować mniejszą, której te skowa przemówią do serca, o tyle nie bierzecie tu Państwo kilku istotnych okoliczności: nasi chorzy mogą nie być świadomi swojej sytuacji bądź skutecznie wiedzę o niej wypierają (ich P R A W O...), ci, którzy sytuacją znają mogą jej nie akceptować (ich P R A W O...) i przypominanie im o skądinąd różnym rokowaniu może ich denerwować, przygnębiać, zniechęcać, "dobijać " psychicznie; umieranie generalnie jest - jak się wydaje - czynnością nieco mniej radosną niż rodzenie, przez szacunek dla śmierci osobiście jestem przeciwny ubieraniu jej w jakiekolwiek "laurki". Prawa prawami, ale pomimo najszczerszych wysiłków rodziny i personelu pewna ilość chorych umiera "źle" - nie udaje się z różnych względów uśmierzyć ich dolegliwości w stopniu zadowalają cym - czy mamy się wówczas "spowiadać " ze złamania dekalogu umierających? A zresztą - Dekalog już jest, tworzenie kolejnych uważam za grzech pychy i tzw. "parą w gwizdek", wolę konkrety.

A teraz - po kolei - o samym "dekalogu"

  • Człowiek ma prawo do:
     
    • 1. Naturalnej, godnej i świadomej śmierci.

      Co to jest "prawo do naturalnej śmierci"? jeżeli ktoś wpadnie pod koła samochodu to mamy do czynienia ze złamaniem tego prawa?... A co, jeżeli ktoś np. wypiera prawdą i ewidentnie chce umierać w nieświadomości? Ma do tego prawo, czy nie? Poproszę jeszcze o definicją "godnej" śmierci. (od razu mi się „godne" zarobki kojarzą :-D)
       

    • 2. Umierania we własnym domu, a jeśli to niemożliwe, to nigdy w izolacji i osamotnieniu.

      Truizm. A równie dobrze można by napisać : "ma prawo wyboru miejsca umierania" - bo co, jeżeli nie chce umierać w domu, a ma jeszcze do tego np. wolą umrzeć w samotności?
       

    • 3. Rzetelnej informacji o stanie swego zdrowia, uzyskiwania prawdziwych odpowiedzi na zadawane pytania i udziału w podejmowaniu decyzji.

      Truizm. Akurat nam nie trzeba o tym przypominać . Zróbcie akcję z chirurgami, onkologami, internistami etc.
       

    • 4. Zwalczania fizycznego bólu i innych dolegliwości.

      Truizm. "Oczywistą oczywistością."
       

    • 5. Troski i pielęgnacji z poszanowaniem ludzkiej godności.

      Truizm. "Oczywistą oczywistością."
       

    • 6. Otwartego wyrażania swoich uczuć, zwłaszcza na temat cierpienia i śmierci.

      Truizm. A ma może też prawo do NIEWYRAŻANIA swoich uczuć, jeżeli taką ma akurat ochotą ?
       

    • 7. Swobodnego kontaktu z rodziną i bliskimi.

      Truizm.
       

    • 8. Pomocy psychologicznej i wsparcia duchowego zgodnego z przekonaniami.

      Truizm.
       

    • 9. Niezgody na uporczywą terapią przedłużającą umieranie.

      A dlaczego nie podkreślą np. prawa wyboru? Bo może ten chory CHCE uporczywej terapii i przedłużenia ŻYCIA? A może ma prawo do niezgody na wstrzymanie działań podtrzymujących Życie? Nawet w warunkach hospicjum? Czy zastanawialiście się Państwo nad takim aspektem tego, co robimy? Uważam, że o ile naszym celem powinno być delikatne i humanitarne uświadamianie chorych i ich rodzin, co do rzeczywistej sytuacji, o tyle niekiedy stajemy w obliczu trudnego wyboru, a chory i jego rodzina ma zupełnie inne poglądy na to jak ma opieka wyglądać i czego dotyczyć. Prostym rozwiązaniem jest podziękować za współpracę, jednak.
       

    • 10. Zapewnienia należnego szacunku dla swojego ciała po śmierci.

      Truizm. Opowiedzcie o tym tam, gdzie ciała wkłada się do czarnego foliowego worka.

Pisze Pan, że mają to "prawa uniwersalne, których nie zawieszają kondycja finansowa placówek". Pragną uświadomić, że zła kondycja finansowa placówek nie tylko EWIDENTNIE zawiesza prawa chorych (przede wszystkim punkt 4. ale i inne) - głównie przez niedobory personelu, utrudniony dostęp do procedur terapeutycznych itp. Złe finansowanie zresztą może uczynić te prawa bezprzedmiotowymi, bo z przyczyn ekonomicznych znikną oddziały hospicyjne (to się juz zaczęło).

Co do idei "rankingu" hospicjów uważam to za pomysł jednoznacznie chybiony. O ile w akcji "Rodzić po ludzku" na danym terenie było ileś tam porodówek, które można było w ten, czy inny sposób porównywać, o tyle w przypadku hospicjów w wielu miejscach szczęściem jest, jeśli na danym terenie takowe się znajduje. Nie czuję się władny dokonywać oceny złe/dobre w stosunku do hospicjów. Mogę mieć różne uwagi, ale na pewno nie jestem skłonny ich upubliczniać za pośrednictwem jakichkolwiek mediów. Absolutnie nie zgadzam się też na firmowanie tego typu rankingów nazwiskiem bądź stanowiskiem.

"Obiektywne" wskaźniki są niewiele warte, zań opinie pacjentów i rodzin nauczyłem się z wielu względów traktowaną poważnie dopiero po starannej weryfikacji faktów (zetknąłem się niestety z wieloma przypadkami nieuzasadnionego oczerniania personelu, znacznie częstszymi niż uzasadnione skargi).

Podsumowując - uważam akcją za godną uwagi i wartą podtrzymania, jednak - podobnie jak Koleżanki i Koledzy - mam pewne uwagi (nie nazywałbym ich zarzutami...). Myślę, że już zrobiliście Państwo niemało, jeśli idzie o zmianą postaw w stosunku do śmierci, umierania, hospicjów, jest, na czym budować.

Z pozdrowieniami i wyrazami szacunku

Maciej Kluziak

Hospicjum "Palium", Poznań

powrót do: [planszy głównej]

aktualizowano: 2008-03-17