INFORMACJE KONSULTANTA WOJEWÓDZKIEGO

dr n. med.

Jadwiga Pyszkowska

pyszkat@pro.onet.pl

WOJ.
ŚLĄSKIE

24.02.08

Problemy z kontraktami w woj. śląskim wynikają z nieprawidłowości nie w jednostkach opieki paliatywnej, lecz w nieprawidłowościach w oddziale śląskim NFZ. Świadczy o tym:
  1. Oddział Śląski NFZ nie podpisał dotąd umów nie tylko na świadczenia z opieki paliatywnej czy z opieki długoterminowej, lecz również z zakresu specjalistycznych świadczeń ambulatoryjnych.
  2. W pozostałych województwach kontrakty udało się podpisać.

Przerzucanie odpowiedzialności na świadczeniodawców jest wygodne, lecz nie jest wiarygodne. Np., że źle wypełniają formularze. Stanowisko śląskiego oddziału można skomentować - albo brakiem kompetencji urzędników funduszu - albo brakiem dobrej woli. Wydawać się może, że relacje śląskiego oddziału ze świadczeniodawcami nie opierają się na zasadach partnerstwa i wspólnej troski o los pacjentów, lecz polegają na walce i groźbach. Co do wypowiedzi A. Sośnierza w GW jest tylko taki komentarz: - od dwóch lat w ustalaniu warunków kontraktu z dziedzinie opieki paliatywnej decydujące zdanie miały grupy reprezentujące różne interesy (posiadające związki polityczne) a nie konsultant krajowy w dziedzinie medycyny paliatywnej i jego eksperci. Istotna jest również bardzo niska wycena punków w województwie śląskim w porównaniu ją w innych województwach. Zwracam uwagę na ogólnie złą sytuację specjalistycznej opieki paliatywnej (lekarskiej, pielęgniarskiej i innej) wynikającą z łączenia ją ze świadczeniami pielęgniarskiej opieki długoterminowej, mimo, że ciągle walczymy z NFZ o przeniesienie świadczeń z opieki paliatywnej do świadczeń specjalistycznych, gdzie jest ich miejsce !!! (zgodnie z Rozporządzeniem MZ o specjalistyce w ZOZ). I to „zawdzięczamy” A. Sośnierzowi, który zawsze miał jeden cel, jak najmniej pieniędzy dla ludzi u kresu życia – może, dlatego, że są przegrani (J.P. !!!???). Należy podkreślić, że w planowaniu podwyżek w cenach za punkty w świadczeniach związanych z hospitalizacją zapomniano o zwiększeniu cen tylko w oddziałach medycyny paliatywnej i w oddziałach Hospicjum Stacjonarnego. Jeśli ta sytuacja się utrzyma to jednostkom tym grozi stopniowa likwidacja. Oddziały Opieki Paliatywnej i stacjonarna opieka hospicyjna nie są jakimś miejscem opuszczenia, czy gorszej jakości opieki medycznej, a wprost przeciwnie – właściwej specjalistyki i wykwalifikowanej opieki medycznej i pielęgniarskiej.

Kwalifikacje lekarzy, pielęgniarek i innych pracowników jednostek opieki paliatywnej są konieczne i trwa od kilku lat intensywne szkolenie. W województwie śląskim od 2000 r. Ukończyło kurs podstawowy kilkaset osób medycznych, mamy 12 specjalistów medycyny paliatywnej i 21 specjalistek pielęgniarstwa opieki paliatywnej. Proces edukacji trwa i jest permanentny. Ale na specjalizację nie ma chętnych, bo nie ma dobrych propozycji finansowych, jednostki opieki paliatywnej i hospicja biednieją. Takim przykładem jest likwidacja z przyczyn finansowych oddziału opieki paliatywnej w Szpitalu Kolejowym w Wilkowicach o wysokim standardzie opieki. Problem kwalifikacji personelu to raczej:

  1. brak motywacji do zdobywania tej specjalizacji (w przypadku lekarzy zarówno finansowej jak i ciekawości merytorycznej - "niby jestem specjalistą, a jednak traktują mnie jako nie-specjalistę, bo nie mogę samodzielnie zająć się diagnostyką objawów - nie mam prawa jako opieka długoterminowa chociażby zlecać badań diagnostycznych itd.) Finansowo - brak możliwości finansowania procedur; opieka paliatywna ma inne wymogi kadrowe niż opieka długoterminowa, a liczenie jej tylko jako długoterminówkę powoduje, że wszystkie pieniądze idą na pensje, a i tak jest to niewystarczające
  2. niewielkie zarobki personelu uniemożliwiają opłaty związane ze szkoleniem się.

Komentując problem z ofertami: związany z niedoborem kadry specjalistycznej (potrzeba 1000 lekarzy specjalistów i 1000 pielęgniarek specjalistek) oraz niedofinansowaniem usług.

Proponowane rozwiązania:

  1. wreszcie uznawać opiekę paliatywną jako specjalistykę;
  2. uczciwe szacowanie kosztów.

Zaznaczam, że jest całkowita zgodność w jedynym opiniotwórczym naukowym Towarzystwie (Polskie Towarzystwo Medycyny Paliatywnej) oraz w opinii i poprzedniego i obecnego konsultanta krajowego w dziedzinie medycyny paliatywnej, co do poczynionych ustaleń. Środowisko medycyny paliatywnej ma jednoznaczną opinię, co do standardów, jakie powinny obowiązywać w opiece paliatywnej, natomiast problemem w skali krajowej jest niechęć NFZ, (czyli państwa) do finansowania opieki zgodnej z tymi standardami. W tej chwili NFZ przyjmuje wyśrubowane własne warunki, ale chce za nie płacić jak za opiekę –długoterminową, wyłącznie pielęgniarską. Powoduje to, że specjalistyczna opieka paliatywna w jednostkach opieki paliatywnej i w hospicjach, chcąc utrzymać wysoki poziom opieki i leczenia, (czyli sprostać swoim standardom) musi gromadzić i zdobywać pieniądze z innych źródeł niż NFZ, często w przeważającym procencie (40-60%). Pytanie: czy NFZ chce, aby na przykład chirurdzy wychodzili z puszkami na ulicę żeby zbierać na operację wyrostków ? Muszą być standardy w medycynie paliatywnej, projekt czeka kilka lat w Ministerstwie Zdrowia na podpis Ministra. Jesteśmy częścią Europy i tylko państwo musi uczciwie powiedzieć na ile jest w stanie finansować opiekę medyczną i niemedyczna dla chorych u kresu życia. Jest to miarą odpowiedzialności cywilizacyjnej.

dr n. med.

Jadwiga Pyszkowska

Konsultant Wojewódzki

w dziedzinie medycyny paliatywnej

20.02.08

W lokalnym wydaniu Gazety Wyborczej

z dn.  20.02.08  został zamieszczony tekst
red. Judyty Watoła, którego zapowiedź można było zobaczyć na pierwszej stronie lokalnej wersji wydania ogólnopolskiego

zob. pełny tekst

powrót do: [planszy głównej]

aktualizowano: 2008-02-25